czwartek, 17 maja 2012
AFGANISTAN: Coraz więcej Afgańczyków przychodzi do Chrystusa
Afganistan, kraj od dawna nękany przez wojny domowe i ciągłe zamachy fundamentalistów muzułmańskich, w ostatnim czasie wykazuje oznaki przemian, dzięki temu, że ludzie słyszą Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie. Według Mohabat News „afgańskie władze przyznają, że chrześcijaństwo zyskało szczególne miejsce nie tylko wśród młodzieży, ale także wśród różnych warstw społecznych. (Co więcej), kościoły domowe rosną w niesamowitym tempie”. Niezależna strona internetowa szyitów w Iranie podobno zacytowała następującą wypowiedź dobrze poinformowanego afgańskiego urzędnika: „Mamy podstawy, by sądzić, iż w Afganistanie szerzy się chrześcijańska propaganda. Udowodniono też istnienie ponad 10 kościołów, które działają potajemnie w domach mieszkalnych”. Nowe doniesienia wskazują na to, iż niektórzy członkowie afgańskiego parlamentu przyjęli chrześcijaństwo. Serwis informacyjny Farsi opublikował raport na ten temat, pisząc: „Ewangelizacja i chrześcijańska propaganda docierają do wysokich szczebli, jednak po raz pierwszy mamy do czynienia z sytuacją, w której osoby określające siebie jako przedstawiciele narodu afgańskiego nie tylko stały się „odstępcami”, ale włączyły się w działalność chrześcijańskich służb, aby głosić ewangelię. Tym razem chcą pełnić swoją chrześcijańską służbę względem muzułmanów poprzez parlament”. Muzułmanie stanowią zdecydowaną większość ludności Afganistanu (99,85%). Chrześcijan jest 0,05%. Chociaż istnieje ograniczona wolność praktykowania innych religii, nie ma wolności ich propagowania lub konwersji z islamu. Dziękujmy Panu za Jego działanie w tym kraju. Prośmy Go, aby dał afgańskim chrześcijanom silną i dojrzałą wiarę wraz z pragnieniem śmiałego dzielenia się ewangelią. Módlmy się, aby Pan nadal działał w sercach ludzi, by jeszcze więcej osób przyszło do opamiętania. Módlmy się o ochronę wierzących w Afganistanie. Źródło: GPCH
sobota, 12 maja 2012
O tym jak Pastor Baber w tarapaty popadł szukając dialogu z muzułmanami
Oto historia jaką opowiedział mi Pastor Baber George: "Urodziłem się w rodzinie katolickiej, jednak moje życie było dalekie od Boga. Należałem do młodzieżowego gangu w Hongkongu. Zobaczyłem jednak, że moje życie jest tak bardzo ciemne, bez Boga, bez Jego zbawienia. Pewnego dnia, w czasie wojny gangów, policja z Hong Kongu złapała mnie i zostałem wsadzony do więzienia. Tam pewien chrześcijanin pomógł mi poznać nowe życie w Chrystusie. Nawróciłem się w 1994 roku w Hong Kongu przez jeden werset z Biblii: "Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny" Ew Jana 3:16
Po powrocie do Pakistanu dużo modliłem się, czytałem i rozważałem Biblię, i zrozumiałem, że mam się ochrzcić w wodzie, oraz przyjąć chrzest w Duchu Świętym. Zostałem członkiem Kościoła Pełnej Ewangelii w Pakistanie, i po wielu modlitwach rozpocząłem posługę w swojej lokalnej społeczności. Kiedy przełożeni zobaczyli owoce mojej pracy, posłali mnie do ewangelizacji muzułmanów. Misja ta była bardzo niebezpieczna i ryzykowna. Dołączyłem do organizacji Operation Mobilization, która pracuje na całym świecie. Jeździłem z nimi do różnych miast Pakistanu. Byłem bardzo zaangażowany dzieleniem się ewangelią z niechrześcijanami. Wielu przyszło do Chrystusa i wielu Jemu służy do dzisiaj. W 1998 roku rozpocząłem naukę w szkole biblijnej Kościoła Pełnej Ewangelii . W czasie pobytu w szkole ożeniłem się z Nosheen. Ona jest córką starszego pastora Nazira Masihi, który jest jednym z pionierów Kościoła Pełnej Ewangelii w Pakistanie. Założyl wiele społeczności chrześcijańskich w rejonie Kasur Pattoki , w Pendżabie. Po zakończeniu moich teologicznych studiów w szkole biblijnej mój kościół wysłał mnie do służby wśród plemion zamieszkujących odległe rejony prowincji Sindh i Sadiq. Bóg użył mnie, aby dotrzeć do nich i pozyskać ich dla Chrystusa.
W końcu Bóg powołał mnie do zakładania nowych kościołów w prowincji Pendżabu - Okara. Bóg użył mnie do swojego dzieła. Jest tam teraz wiele kościolów, wielka liczba wiernych, i mnóstwo osób przeszkolonych przez moją posługę. Dzieło Boże trwa na tych obszarach, i w wielu, wielu innych, m.in na terenach wiejskich.
Organizowaliśmy również wiele krucjat, konferencji, m in na Stadionie Miejskim gdzie było setki tysięcy osób zgromadzonych, a wielu oddało życie Chrystusowi. Organizowaliśmy również wiele seminariów dla liderów, szkolenia dla przywódców, i dla wielu innych chrześcijan na wiele innych sposobów dzieliliśmy się ewangelią.
Jeszcze kilka słów o moich innych społecznych przedsięwzięciach w Pakistanie - zaangażowany byłem w pomoc biednym, tak aby pomagać im się kształcić, oraz we wszelką pomoc socjalną dla ubogich. Byłem też zaangażowany w pracę na rzecz promowania pokoju na szczeblu rządowym , pracowałem jako prezes okręgu i następnie wyznaczono mnie jako głównego koordynatora na szczeblu wojewódzkim. Przez Krajowy Komitet Pokoju zostałem oddelegowany jako ambasador pokoju na rzecz organizacji Interfaith Harmony. Pracowałem tam z pełnym protokołem bezpieczeństwa. W tym samym czasie zaangażowany zostałem do Międzynarodowego Komitetu Pokojowego z organizacji Interfaith Harmony. Są to komitety uznawane przez rząd Pakistanu.
Teraz chciałbym opowiedzieć o tym jak spotkały mnie prześladowania.
Byłem członkiem-pionierem różnych organizacji Światowej Rady Pokoju, zaangażowany w organizacji Interfaith Harmony, która jest uznawana przez rząd Pakistanu. Byłem tam prezydentem w międzynarodowym biurze. Każdego dnia docierało do mnie wiele informacji na temat prześladowań chrześcijan. Jeśli w jakiejś wspólnocie chrześcijańskiej w Pakistanie coś się stało udawałem się tam na pomoc. Wspólnie z innymi liderami straliśmy się ich ratować. Mieliśmy też plan utworzenia organizacji niosącej pomoc chrześcijanom w Pakistanie, ale na szczeblu rządowym. Było to ogromne zamierzenie. Jednak gdy muzułmańscy przywódcy dowiedzieli się, że chcemy pomagać innym chrześcijanom wpadli w gniew i uknuli plany wobec nas , aby nas zniszczyć i zabić. Zgromadzili więc wszystkie nasze nagrania video, reportaże z naszymi przemówieniami, na których były nasze wystąpienia dotyczące naszych praw jako chrześcijan, mówiliśmy tam odważnie przeciwko zabijaniu chrześcijan za wiarę, wiele słów naszych było bezpośrednio skierowanych przeciwko islamizmowi i przeciwko muzułmanskiemu prawu. Więc wszyscy muzułmanie zjednoczyli się aby nas zabić . Zaczeli działać wewnątrz organizacji Światowej Rady Pokoju dla Interfaith Harmony. Więc jednego dnia, postanowili ogłosić we wszystkich swoich agendach , że ja i jeszcze jeden lider z którym współpracowałem, jesteśmy bluźniercami i że wszystkie nasze przemówienia były przeciwko islamowi i prorokowi Mahometowi. Powiedzieli, że nas nie oszczędzą i pozabijają nawet nasze małe dzieci.W tym samym dniu wziąłem moją rodzinę i uciekliśmy w bezpieczne miejsce.Zacząłem z nimi negocjować przez różnych ludzi. Zawsze byłem gotowy stać na lini frontu, zawsze słyszałem szykany od muzułmanów, ale teraz wiadomość o bluźnierstwie rozprzestrzeniała się wśród innych radykalnych grup.Niestety jedna z takich radykalnych grup islamskich zaatakowała nasz dom. Bogu dzięki, na szczęście nikogo wtedy w naszym domu nie było.Kiedy po paru dniach wróciliśmy zobaczyliśmy zdemolowane mieszkanie. Oni zabrali mój komputer, specjalnie aby szperać w moich planach, mieć dostęp do moich plików i dokumentów.Kiedy moja żona i córki to zobaczyły, po prostu się rozpłakały.Zadzwoniłem na policję i złożyłem zawiadomienie o przestępstwie, o włamaniu do naszego mieszkania i zniszczeniu go przez nieznanych mi ludzi . Jednak z powodu podejrzenia mnie o popełnienie bluźnierstwa wszystkie drzwi były przede mną zamknięte. Policja to przecież też muzułmanie. Próbowałem jeszcze się odwoływać , szukać sprawiedliwości, ale byłem zbyt znany. Sytuacja zrobiła się gorąca, groźby zabicia nas coraz bardziej realne. Wreszcie zdecydowaliśmy się opuścić Pakistan. Muzułmańscy przywódcy ogłosili swoją fatwę przeciwko nam 12 października 2011. Przez 19 dni wiele wycierpieliśmy w Pakistanie. Nasze życie było zagrożone. W końcu opuściliśmy Pakistan 31 października 2011 i tego samego dnia przylecieliśmy do Colombo na Sri Lance. W listopadzie 2011 całyświat dowiedział się o naszej historii , o tym że się ukrywamy. Wiele organizacji , nawet Watykan na swoich stronach informował o naszych prześladowaniach." ********** A my w Polsce dowiadujemy się o tej sytuacji w maju 2012... Rodzina George stara się na Sri Lance o status uchodźcy. Jeszcze go bowiem nie mają. Nie mogą pracować, jeśliby coś zrobili nie tak mogą być natychmiast deportowani do Pakistanu. Nie mogą nigdzie dalej wyjechać. Są w kropce. Poznałam ich po prostu na Facebooku. Ich historia "wcisnęła " mnie w krzesło. Postanowiłam im pomóc. Potrzebują cały czas finansowego wsparcia, dlatego tak apelują do chrześcijan na całym świecie. Przede wszystkim potrzebna im modlitwa i pozytywne zakończenie tego koszmaru. Oby dostali status uchodźcy i mogli zamieszkać tam gdzie będą przede wszystkim bezpieczni. Drugim sposobem w jaki można im pomóc to przesłać finansowe wsparcie. Założyłam specjalne konto na ten cel :
eKONTO - Sylka 85 1140 2004 0000 3002 3818 1460
W tytule można napisać : Pomoc dla Babera i Nosh
Znajdź ich na Facebooku i dodaj jako znajomych, a dowiesz się więcej.
Sylka
niedziela, 29 kwietnia 2012
Przywódcy chrześcijańscy skazani za bluźnierstwo, Pakistan
Ta wiadomość pochodzi z 18 listopada 2011, ale zamieszczam ją teraz, gdyż nawiązałam kontakt z pastorem Baberem Georgem. "Biskup Pervaiz Josef i Pastor Baber George stali się ofiarami ustawy o bluźnierstwie, jaka obowiązuje w Pakistanie. W następstwie tego muszą ukrywać się wraz ze swoimi rodzinami. Biskup Pervaiz Józef prowadził "Pastors Care Ministries"i był pastorem kościoła charyzmatycznego w Lahore. Pastor Baber George współpracuje z Kościołem Pełnej Ewangelii, najstarszym z zielonoświątkowych kościołów w Pakistanie. Dwaj przywódcy chrześcijańscy spotykali się często z muzułmańskimi przywódcami religijnymi i politycznymi w celu omówienia kwestii będących przedmiotem wspólnego zainteresowania oraz w celu promowania harmonii religijnej. Na jednym z takich spotkań w sunnickiej dzielnicy Tehreek w Lahore, w październiku 2011 r., budzące wiele kontrowejsji prawo przeciw bluźnierstwu było przedmiotem dyskusji. Po spotkaniu muzułmańscy przywódcy religijni stwierdzli, że biskup Josef obraźił podczas dyskusji muzułmańskiego świętego proroka Mahometa. Również pastor Baber został o to posądzony. Na podstawie ustawy o bluźnierstwie został wydany na nich wyrok śmierci. Obydwaj przywódcy ukrywają się odtąd ze swoimi rodzinami..."
Źródło: WEA
piątek, 13 kwietnia 2012
Organizacja OM wysyła lekarzy i położnych do Afganistanu
Podczas gdy afgańscy mężczyźni są zajęci wojną, kobiety poszukują dostępu do opieki zdrowotnej. Raport organizacji OM ( Operation Mobilisation) mówi , że 87% kobiet w Afganistanie to analfabetki, a tylko 30% dziewcząt ma dostęp do edukacji. Ze względu na brak edukacji, negatywny stosunek do kobiet oraz z powodu jeszcze wielu innych czynników, afgańskie kobiety mają bardzo utrudniony dostęp do uzyskania takiej opieki zdrowotnej,jakiej potrzebują. "To co robimy to kwestia życia lub śmierci", mówi lider OM . "Upośledzeni psychicznie i fizycznie nigdy nie mogą opuścić swojego domu, który jest całym ich życiem, nigdy nie chodzą do szkoły. Potrzebujemy wolontariuszy, którzy byliby z nimi. Nie na piknik. Specjaliści nie powinni mieć problemów w uzyskaniu wizy. Jesli chcesz odmienić los chocby jednego człowieka, jest okazja w Afganistanie.Módl się za pracowników w terenie i więcej mężczyzn i kobiet wzrośnie do wyzwania, jakim jest dbanie o odrzuconych ludzi tego zdewastowanego wojną kraju. Źródło : MNN
czwartek, 05 kwietnia 2012
Turkmenistan : Areszt za posiadanie Biblii
W lutym, czterej protestanci w Turkmenistanie zostali aresztowani i skazani na karę grzywny po tym jak policja odkryła Biblie w ich posiadaniu. Chociaż sędzia początkowo odmówił rozpatrzenia sprawy przeciwko nim, powołując się na brak dowodów, jednak później zmienił swoje stanowisko i ukarał ich grzywną za "naruszenie ustawy o związkach religijnych." Biblie znaleziono w mieszkaniu chrześcijanina, u którego zgromadzili się jeszcze trzej inni wierzący. Podczas przeszukania, policja znalazła jeszcze Biblie w plecakach tych trzech gości. Skonfiskowała je i zaaresztowała wszystkich czterech chrześcijan, którzy prosili o zachowanie anonimowości. Sędzia odmówił rozpatrzenia sprawy, ale tydzień później wierzący zostali wezwani do sądu i ukarani grzywną w wysokości 125 dolarów.Ustawa na podstawie której zostali oskarżeni może być również wykorzystywane przeciwko tym, którzy nie zarejestrują swoich kościołów lub którzy uczestniczą w niezarejestrowanych zgromadzeniach chrześcijańskich. Módl się, aby Słowo Boże nadal wzrastało w sercach wierzących w Turkmenistanie , nawet w obliczu takich przeciwności. Źródło : Persecution Podcast
niedziela, 18 marca 2012
Kobiety Afganistanu
Codzienne życie afgańskich kobiet w 2008 roku dokumentowałam na zdjęciach w czasie podróży z Ludwiką Biernat-Włodek. Dzięki temu, że znała język, poznałam wielu ludzi i odwiedziłam ciekawe miejsca. Kabul, stolica Afganistanu, jest w dużej mierze zniszczony. Jednak wśród zburzonych domów są takie, które się ostały. Odwiedziłyśmy kilka rodzin, patrzyłyśmy jak żyją, jak spędzają wolny czas, jak kobiety zajmują się domem. Fotografowałam ludzi odbijających się w lustrze. Poznałyśmy również syna Sultana Khana (to jego pseudonim literacki, w rzeczywistości nazywa się Szah Rais), księgarza, o którym pisała w swojej książce znanej na całym świecie "Księgarz z Kabulu" Szwedka Asne Seierstad. Sultan Khan, to niezwykły człowiek, który pomimo szykan i represji ze strony reżimu trwa przy swym zawodzie. Jego syn, to niezależny człowiek, z którym bardzo się zaprzyjaźniłyśmy.
Jednak Afganistan to nie tylko czołgi i burki, mieszkańcy Kabulu niczym się od nas nie różnią. To chciałam pokazać i to jest na zdjęciach. Marzena Hmielewicz
Link do zdjęć : http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/5,96856,6580784,Afganistan_w_obiektywie_Marzeny_Hmielewicz.html
Źródło : Wysokie Obcasy
czwartek, 15 marca 2012
Dwa dni ze Zbyszkiem Pawlakiem
Jakiś czas temu zaproponowałam Zbyszkowi, aby przyjechał do mojej miejscowości i poopowiadał o Wschodzie, przybliżył go ludziom w ten swój najbardziej niezwykły sposób pod słońcem. I udało się. Zrobiliśmy mały eksperyment. Prezentację multimedialną połączyliśmy z krótkimi scenkami teatralnymi oraz tańcem. Wszystko po to, aby dotrzeć do przedszkolaków oraz uczniów szkoły podstawowej. Dzieciaki trzy-, czteroletnie oraz te z klas 1-3 wytrzymały całe 45 minut. Żywiołowo reagowały na opowieści, aktywnie uczestniczyły w zabawach, z szeroko otwartymi oczami słuchały historii o Jedwabnym Szlaku. Również uczniowie klas 4-6 z dużym zainteresowaniem i zaangażowaniem włączali się w zabawy, słuchali turkmeńskiej bajki czy odpowiadali na pytania konkursowe. Nauczycielki z uznaniem stwierdzały, że te treści i sposób przekazu był świetnie dostosowany do wieku i możliwości percepcyjnych dzieci . I bardzo dobrze, bo o to chodziło , aby przynajmniej małe ziarenko empatii wpadło do serc najmłodszych słuchaczy. Zbyszek opowiadał już samodzielnie w dwóch gimnazjach i tutaj wspaniale sobie poradził. Ponad godzinę na sali była cisza. Gimnazjaliści słuchali wpatrzeni w slajdy, wpatrzeni w Zbyszka. Reagowali śmiechem na wesołe historyjki, reagowali wymownym milczeniem, gdy poruszane były bolesne, poważne tematy. Po spotkaniu sami podchodzili i zadawali jemu pytania. To jest piękne, że młodzi ludzie chcą wiedzieć, chcą poznawać, chcą zmieniać świat. Wieczorem odbyło spotkanie w tutejszym Domu Kultury. W bardzo kameralnym gronie, ale głodnym wiedzy, ciekawym świata. Słuchacze dostali nawet więcej niż oczekiwali. Zbyszek ma niezwykłą charyzmę docierania do ludzkich serc, poruszania tego co gdzieś w człowieku na dnie drzemie, wzbudzania nowych pokładów empatii, ożywiania marzeń. Po spotkaniu ludzie rozeszli się pełni wrażeń i nowych refleksji. Co zrobić teraz z tą wiedzą? Nie można przejść obojętnie. Wierzę, że zamieni się ona w czyn. Polecam www.miedzykulturami.pl Sylka
niedziela, 12 lutego 2012
Była muzułmanka wskrzeszona z martwych zdobywa wielu dla Chrystusa
Była muzułmanka wskrzeszona z martwych szokuje sąsiadów, zdobywa wielu dla Chrystusa. Jej przeżycie w niebie Mark Ellis ALELU, ETIOPIA (ANS) – Jej muzułmańscy sąsiedzi i rodzina byli zasmuceni stratą tej względnie młodej matki dziewięciorga dzieci, lecz po opłakiwaniu jej śmierci przez 12 godzin, Bóg uczynił cud, który dotknął życia wielu osób. „Jest to jedno z najbardziej niezwykłych i dramatycznych świadectw jakie kiedykolwiek zarejestrowaliśmy w służbie AIMS – mówi dr Howard Folz, prezydent i założycie AIMS. – Wszystko zaczęło się, gdy mężczyzna o imieniu Warsa został zbawiony i Bóg przemówił do niego, że będzie używany przez Boga i zobaczy wskrzeszenie z martwych”. Wyszkolony jako misjonarz przez AIMS, Warsa już zdobywał wielu muzułman dobrą nowiną o Jezusie Chrystusie, gdy zachorowała jedna kobieta z jego wioski. „Przez dwa miesiące byłam poważnie chora” – mówi Fatuma Szubisa. Dorastała w muzułmańskim domu, lecz oboje z mężem nawrócili się na chrześcijaństwo. Pewnego dnia do chorej Fatumy przyszła w odwiedziny jej matka i przeżyła szok, znajdując ja leżącą bez ruchu i nie reagującą na nic. Na próżno szukała pulsu i bicia serca, jej ciało było już zimne. Zamknęła córce oczy i wyprostowała nogę. Nie będąc w stanie kontrolować żalu, zaczęła zawodzić, a jej szejk pobudził wielu muzułmanów z sąsiedztwa, którzy zebrali się w samym domu i dookoła niego. Zaczęli ją opłakiwać. W chwili, gdy Fatuma zmarła jej dusza opuściła ciało i została wciągnięta do nieba. Pierwszą osobą, jaką spotkała był jej szwagier, który zmarł dwa lata wcześniej. „Brat mojego męża wziął mnie za rękę i poprowadził dalej” – wspomina. W miarę jak jej były dom na ziemi zapadał się jak „otwarte dno”, niebo otworzyło się przed nią. „Znalazłam się w miejscu, gdzie wszyscy byli ubrani w złoto – mówi Fatuma. – Spojrzałam na ziemię jako coś bardzo brudnego”. W niebie czuła się „wolna i czysta”. Fatuma spotkała również swoją teściową. „Błagała ich, żeby mnie posłali z powrotem, abym mogła wychować swoje dzieci” – przypomina sobie. W międzyczasie misjonarz, Warsa Buta, przechodził obok i zobaczył tłum ludzi zgromadzonych wokół domu Fatumy. Gdy dowiedział się o jej odejściu, wszedł do środka i zaczął się modlić. Niektórzy dziwili się, po co się modli, przecież była martwa już od 12 godzin. Gdy usłyszał żałobników, trwał w modlitwie, ponieważ przypomniał sobie obietnicę jaką otrzymał do Boga jako młody wierzący, że Pan będzie go używał w takim czasie jak ten. Czy mogło to być tego dnia? „Wierzyłem, że Pan będzie działał przeze mnie – mówi Warsa. – Modliłem się, tak jak Piotr: Fatuma wstań… nakazuję ci w imieniu Pana Jezusa, wróć do życia… Fatuma bądź wzbudzona w imieniu JEzusa!” Nagle Fatuma siadła na łóżku, a wszyscy ciężko łapali oddech w zdumieniu. „Nagle znalazłam się w swoim ciele – mówi Fauma. – Powiedziałam: Co jest? Co się dzieje? Co się tutaj dzieje? „ Większość ludzi zebranych wokół straciła mowę. „Czy on może przywołać z powrotem martwą osobę; martwą duszę do ciała? ” – zapytał ktoś. „Jeśli to jest prawda to wszyscy zostaniemy chrześcijanami” – powiedział jeden mężczyzna. „Twój Bóg jest bardzo potężnym Bogiem!” – wykrzyknął ktoś inny. Wielu tego dania uwierzyło w Pana Jezusa i nastała ogromna radość we wsi Fatumy. Jest przekonana o tym, że zna przyczynę swego powrotu. „Wróciłam z powrotem, ponieważ taka była wola Boga dla mnie, aby żyła z moimi dziećmi, lecz byłabym bardzo szczęśliwa, gdybym mogła wrócić tam znowu. – zauważa. – Teraz już wiem, że gdy chrześcijanin umiera idzie do lepszego miejsca a jego ciało wraca do prochu. Dla niewierzących (piekło) jest miejsce smutku, lecz gdy umiera chrześcijanin idzie do miejsca, gdzie wszystko jest dobre, gdzie wszyscy są szczęśliwi”. Dr Howard Folz wierzy, że Bóg użyje takich wspaniałych świadectw jak Fatumy, aby dokonać przełomu wśród grup niezbawionych ludzi. „Naszym celem jest pozyskać wszystkie (35) niezdobyte grupy ludzi w Etiopii dla ewangelii Jezusa Chrystusa” – mówi. Folz zwraca też uwagę na to, ze cud Fatumy został również odnotowany przez The 700Club. Źródło: Poznaj Pana
niedziela, 08 stycznia 2012
W 2011 r. prześladowano 100 mln chrześcijan w 50 krajach - raport
Korea Północna to kraj, gdzie najbardziej prześladuje się chrześcijan - wynika z najnowszego raportu organizacji Open Doors. Wśród 50 wymienionych państw są również Kolumbia i Białoruś. Jak co roku organizacja Open Doors opublikowała ranking 50 krajów, w których łamie się prawa chrześcijan. W sumie na świecie swobodnie swojej wiary nie może wyznawać 100 mln osób. Źródło: Gazeta Iran: Youcef Nadarkhani – kolejny rok próby
Irański wymiar sprawiedliwości podjął decyzję w sprawie Youcefa Nadharkaniego. Postanowiono zatrzymać go w więzieniu na kolejny rok, aby, wykorzystując wszelkie niezbędne środki, skłonić go do przejścia na islam. Nie wiadomo, co władze Iranu zrobią po upływie tego roku. Jest jednak oczywiste, że chcą, aby sprawa Youcefa przestała być obiektem uwagi światowej opinii publicznej. Adwokat Youcefa został poinformowany, że szef sądownictwa, ajatollah Sadegh Laridżani, nakazał Ghazi Kashaniemu, sędziemu prowadzącemu sprawę Youcefa Nadarkhaniego, nic nie robić przez rok. Polecono mu nie wydawać wyroku w formie pisemnej i zatrzymać Youcefa w więzieniu. Kazano użyć wszelkich niezbędnych środków, by Youcef wyparł się wiary i powrócił do islamu. Pamiętajmy, że na podstawie orzeczenia sądu w Raszt od 2010 roku na Youcefie ciąży wyrok śmierci. W czerwcu 2011 roku wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Najwyższy w Qom, który zalecił sądowi w Raszt ponowne ustalenie, czy Youcef praktykował islam po osiągnięciu pełnoletności (w Iranie 15 lat) i w czasie swojego nawrócenia na chrześcijaństwo w wieku 19 lat. Módlmy się do Boga o pomyślne zakończenie tej sprawy. Poprośmy Ojca Niebieskiego, aby wypełnił swoją wolę względem Youcefa, zaopatrzył jego rodzinę i doprowadził do zbawienia wielu ludzi w Iranie. Źródło : Info Chrześcijanin |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Chrześcijanie Orientu
Polskie
Zagraniczne
|